Przejdź do treści
Wszystkie wpisy
Za kulisamiZespół Dyemotion

Dziennik prób: dziewięć miesięcy przed premierą Kopciuszka

Szary, mglisty las o poranku

Premiera Kopciuszka odbyła się wiosną 2025 roku, ale pierwsza próba do spektaklu miała miejsce dziewięć miesięcy wcześniej, w lipcowy poniedziałek, kiedy na sali obecnych było jeszcze tylko troje z docelowych ośmiorga tancerzy.

Miesiące 1–2: czytanie ciałem

Zanim powstanie choreografia, jest research — tygodnie improwizacji wokół tematu, bez ambicji, by cokolwiek z tego trafiło na scenę w niezmienionej formie. Choreografka zapisuje wtedy głównie notatki i krótkie filmy z telefonu, nie gotowe sekwencje. „W tym etapie szukamy nie ruchów, tylko jakości — czy to ma być ciężkie, czy lekkie, czy blisko podłogi, czy w górze” — mówi.

Miesiące 3–5: budowa szkieletu

Dopiero w tym etapie powstaje właściwa struktura spektaklu — podział na sceny, pierwsze wersje przejść między nimi, wstępna mapa świateł. To najbardziej techniczny i najmniej efektowny etap prób: dużo zatrzymywania się, cofania, poprawiania pojedynczych fraz ruchowych klatka po klatce.

Miesiące 6–7: wchodzi kostium i światło

Kostiumy i światło dołączają do prób stosunkowo późno — i zawsze coś zmieniają. W przypadku Kopciuszka to właśnie na tym etapie zespół zdecydował się skrócić jedną ze scen balowych o półtorej minuty, bo w pełnym kostiumie ruch, który świetnie wyglądał w studiu, na scenie zaczynał się „ciągnąć”.

Miesiąc 8: próby techniczne

Dzień i noc w teatrze, dosłownie — próby techniczne zaczynają się rano i kończą, kiedy każde wejście światła, każdy przesuw scenografii i każde wyjście tancerza jest dopięte co do sekundy.

Miesiąc 9: premiera

Ostatnia próba generalna kończy się zwykle w ciszy — nikt nie klaszcze, bo wszyscy w sali wiedzą, że prawdziwa reakcja przyjdzie następnego dnia, od publiczności. To moment, którego żaden dziennik prób nie jest w stanie do końca opisać.