Realizacja · 2024
Śpiąca Królewna
Sen jako przestrzeń sceniczna — sto lat w sześćdziesiąt minut

Co właściwie dzieje się przez sto lat snu? To pytanie stało się punktem wyjścia dla najbardziej ruchowo oszczędnej realizacji w historii Dyemotion. Zamiast przyspieszać fabułę, spektakl zwalnia — i każe widzowi zwolnić razem z nim.
Czas jako partner sceniczny
Pierwsza połowa spektaklu rozgrywa się niemal w zwolnionym tempie — gesty trwają czterokrotnie dłużej niż w naturalnym ruchu, a zmiana światła zajmuje pełne minuty zamiast sekund. Dopiero przebudzenie przynosi gwałtowne przyspieszenie: taniec, który przez godzinę był ciężki i senny, eksploduje energią.
Muzyka na żywo
Ścieżkę dźwiękową wykonuje na żywo duet — wiolonczela i instrumenty elektroniczne — który reaguje na tempo tancerzy, a nie odwrotnie. Każdy pokaz brzmi więc odrobinę inaczej, choć struktura choreografii pozostaje ta sama.
Kostium jako drugi ciężar
Suknie zaprojektowane specjalnie do spektaklu ważą po kilka kilogramów każda — celowo, by spowolnić ciało tancerki i nadać ruchowi ciężar snu. To fizyczne ograniczenie, wykorzystane jako środek wyrazu, a nie przeszkoda.
Śpiąca Królewna gościła dotąd na festiwalach teatru tańca w trzech miastach i regularnie wraca do afisza jesienią.


